OŻENIĆ SIĘ CZY NIE? OTO JEST PYTANIE

Sympatyczna premiera „Oszustów” w reżyserii Jana Englerta, zaplanowana na marzec 2020 roku, z wiadomych powodów odbyła się w Och-Teatrze 25 września. Sympatyczna, bo sztuka mądra i bardzo dobrze zrobiona, a cały zespół twórców i sam teatr zapewnili widzom rozrywkę na wysokim poziomie, dobrą zabawę i miłą atmosferę. Opłacało się czekać. 

Komedia amerykańskiego pisarza, Michaela Jacobsa, podejmuje tematy bardzo ważne we współczesnej kulturze i współczesnym społeczeństwie – funkcjonowanie rodziny, zakładanie jej, relacje i kryzysy małżeńskie, relacje rodziców z dziećmi, odpowiedzialność, poszukiwanie miłości i odkrywanie tego, czym ona jest naprawdę. Brzmi poważnie, ale wszystko to oglądamy w wersji light – z dużym poczuciem humoru i przewrotnie, z obdarzonymi swoistymi cechami postaciami, w które wcielają się znakomici aktorzy. Trzy pary – wprowadzane ciepłym głosem narratora-Englerta - pojawiają się najpierw na zmianę w motelowych pokojach, potem w rodzinnych gronach domowych i wreszcie przy wspólnej kolacji ze spalonymi „hotdożkami” i wznieconym pożarem, który trzeba gasić – tylko jak? 

I tak znaleźliśmy się w labiryncie uczuć i pretensji. Dwie pary. Oryginalnie – czworokąt, a nie trójkąt. Grace (Gabriela Muskała) – żona Howarda (Piotr Grabowski), a kochanka Sama (Zbigniew Zamachowski); Sam – kochanek Grace, a mąż Moniki (Beata Ścibakówna); Monika - kochanka Howarda… .I młodzi – Michelle i Allen (Michalina Łabacz i Filip Pławiak). Pobrać się czy nie? Założyć rodzinę czy dalej żyć na kocią łapę? „Miłość woła o pomoc” – tylko jak, kiedy ma się znudzonych sobą rodziców, którzy obrzucają się wyzwiskami i doradzają zupełnie coś innego? Czy to jeszcze miłość? To u niego. A u niej? Rodzice dziwnie się zachowują, podejrzliwie zgodni, udają troskliwych o siebie i o córkę. Czy wszystko tu gra? Czy wszyscy są oszustami? 

Młodzi aktorzy, Michalina Łabacz i Filip Pławiak, robią, co mogą w swoich trochę mniej wdzięcznych rolach. Wyglądają uroczo, ale bledną wobec całej czwórki aktorów nieco starszych, którzy po mistrzowsku są rodzicami, i choć zachowują się jak dzieci, są to silnie zarysowane osobowości. Każdy z nich wydobywa ze swojej postaci to coś, co wydobywał ze swoich Fredro. Gabriela Muskała świetnie oddaje naiwność, nieszczęśliwość i płochliwość Grace. Dodatkowo ubiera to w komiczną ironię. Beata Ścibakówna oddaje Monice całą swoją drapieżność, złośliwość, pewność siebie – tworzy bohaterkę z tupetem i temperamentem. Piotr Grabowski – Howard z wdziękiem nie może doliczyć się swoich lat i spłaca kredyt, czyli jest rozpięty między amantem a kapciami. Wszyscy rozśmieszają, ale najzabawniejszy jest Zbigniew Zamachowski w roli Sama. Jego wypowiedzi kończyły się salwami śmiechu i gromkimi brawami. Aktor jak zawsze przetwarzał się jak plastelina – Sam to zderzenie nostalgii i agresji, smutku i wesołości, buntu i nieporadności, romantyka i podrywacza, zdeterminowanego ojca i poirytowanego męża. Nic, tylko patrzeć, uczyć się i śmiać. Brawo! 

Premierowe przedstawienie spotkało się z długimi brawami, owacjami na stojąco, które przerwała Beata Ścibakówna. Aktorka podsumowała wydarzenie, zaprosiła na scenę wszystkich pozostałych twórców spektaklu z reżyserem na czele, chociaż ten skromnie podchodził, chował się za aktorami. Beata Ścibakówna podziękowała Och-Teatrowi, Fundacji Krystyny Jandy i sponsorom za współpracę, za gościnę, oraz publiczności, która mimo zagrożenia pandemicznego dopisała, nie zawiodła. „Oszuści” zatem na starcie, ruszają podbijać serca innych widzów.

Marta Chodorska

2 października 2020 roku
OSZUŚCI
Michael Jacobs

Reżyseria: Jan Englert
Przekład: Michał Ronikier 
Scenografia: Arkadiusz Kośmider

Obsada: Michalina Łabacz, Gabriela Muskała, Beata Ścibakówna, Piotr Grabowski, Filip Pławiak, Zbigniew Zamachowski.

Czas trwania: 105 minut, (1 przerwa) 
Data premiery: 25 września 2020 roku

OCH-TEATR
ul. Grójecka 65
Fot. Sabina Chyla
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 192658