ALE KINO W GULIWERZE

Czy mieliście kiedyś ochotę wyjść z teatru w trakcie przedstawienia? Ja, niestety, tak. Zdarzyło się to podczas spektaklu „Ale kino” w teatrze Guliwer. 

Sztuka opowiada historię znakomitego i sławnego w całym świecie operatora filmowego — Pana Soczewki, który jest postacią wymyśloną przez Jana Brzechwę. Pan Soczewka organizuje przesłuchanie do kolejnego ze swoich filmów, na które zostają zaproszeni bohaterowie z bajek Marii Konopnickiej, Ignacego Krasickiego, Jana Brzechwy, Juliana Tuwima oraz Henryka Sienkiewicza. Przybyłe na casting zwierzęta, w ramach zdjęć próbnych, mają zadeklamować słynny wiersz: „Lokomotywa”. W zależności od tego, jak poradzą sobie z nader trudnym zadaniem dostaną rolę w najnowszym filmie Pana Soczewki lub nie. Zmagania „aktorów”, Pana Soczewki oraz jego asystenta obserwujemy „od kuchni”. Akcja przedstawienia rozgrywa się na planie filmowym, scenografię stanowią kostiumy naszych bohaterów, a o ich wygląd w trakcie zdjęć dba sztab profesjonalnych wizażystek. Dodatkowo widzowie mogą obserwować zmianę poszczególnych dekoracji.
Film, który kręci Pan Soczewka ma formę kolażu. W następujących po sobie sekwencjach bohaterowie przedstawiają wiersze polskich poetów i tutaj, niestety, rozpoczyna się przysłowiowy groch z kapustą. Przedstawienie nie ma zwartej fabuły, nie spina jej nawet postać Pana Soczewki, a zdaje się, że taki był zamysł reżyserki – Joanny Zdrady. Poszczególne utwory wprowadzane są w bardzo chaotyczny sposób, co niekiedy jest plusem, ale nie w przypadku przedstawienia dla dzieci, które podczas spektaklu siedziały lekko zdezorientowane. Jeśli dodamy do tego „teksty” o równouprawnieniu, Zbigniewie Cybulskim (przeciętny dziesięciolatek na pewno wie, kim Cybulski był) oraz odniesienie do niemego kina i postaci Charliego Chaplina, mamy prawie gotowy scenariusz na teatralną katastrofę. Spektaklu nie ratuje nawet dobra gra aktorów i fantastyczne kostiumy – tu ukłony dla Matyldy Kotlińskiej i Agnieszki Zdonek. Sztuki nie ratuje również bardzo dobry pomysł Joanny Zdrady, by filmować kamerą Pana Soczewki zarówno publiczność, jak i poszczególnych aktorów. Filmowane postacie w trakcie całego przedstawienia pojawiają się na dużym, białym ekranie umieszczonym w tle sceny. Czym „Ale kino” mogło się stać, ale niestety się nie stało, przekonałam się podczas finału. Dwie ostatnie piosenki, świetnie zaśpiewane, skradły moje serce i były jedynym elementem spektaklu, który mnie poruszył.
Magdalena Kuc
Fot. Bartek Warzecha

ALE KINO

Scenariusz i reżyseria: Joanna Zdrada 
Scenografia: Zofia Mazurczak 
Kostiumy, lalki i maski: Matylda Kotlińska, Agnieszka Zdonek 

Obsada: Joanna Borer, Katarzyna Brzozowska, Izabella Kurażyńska, Elżbieta Pejko, Anna Przygoda, Ewa Scholl, Honorata Zajączkowska, Georgi Angiełow, Paweł Jaroszewicz, Damian Kamiński, Tomasz Kowol, Maciej Owczarzak, Jacek Poniński, Krzysztof Prygiel, Kamil Wawrzuta, Adam Wnuczko 

Czas trwania: 80 minut (1 przerwa)
Data premiery:  12 października 2019 roku

Teatr Guliwer
ul. Różana 16 


Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 354918