WARSZAWA WIEKU MEGO

Leon Babiński zaprasza na spacer po Warszawie. Spacer niezwykły, gdyż tej Warszawy już nie ma. 

Już w samym tytule autor podkreśla, że będzie to podróż w czasie, po Warszawie „wieku mego”, mieście jego dzieciństwa i lat młodzieńczych. Przypadły one na początek XX wieku.
Leon Babiński przyszedł na świat w dobrze sytuowanej rodzinie inteligenckiej. Jego ojciec, także Leon, był lekarzem, ordynatorem szpitala ewangelickiego przy ul. Karmelickiej. Matka Stefania, córka warszawskiego przemysłowca wniosła we wianie dochodową kamienicę przy Hożej 47. Babińscy byli rodziną o szlacheckich korzeniach udokumentowanych do XVI wieku. Wszystko to sprawiło, że młody Leon wzrastał w atmosferze rodzinnego splendoru, w komforcie dobrobytu i niezależności finansowej, a atmosfera jego domu nacechowana była patriotyzmem wynikającym z fascynacji dziejami Rzeczypospolitej. Leon Babiński i jego bracia wykształcenie podstawowe zdobywali w domu. Prywatni nauczyciele prowadzili wówczas edukację dzieci z zamożnych rodzin w małych domowych grupach. Cała trójka ukończyła studia zwieńczone tytułem doktorskim. Leon Babiński na studia udał się do Paryża, gdzie na Sorbonie ukończył studia prawnicze. W odrodzonej po I wojnie światowej Polsce poświęcił się pracy dyplomatycznej w departamencie prawnym MSZ. Przez całe dwudziestolecie, do wybuchu wojny, uczestniczył w życiu politycznym, w konferencjach, rokowaniach, delegacjach zagranicznych, w czym pomagała mu doskonała znajomość języków zwłaszcza francuskiego. 
Wspomnienia Leona Babińskiego dotyczą właśnie tego okresu 40 lat, od przełomu wieków do początku wojny. Obdarzony fenomenalną pamięcią autor odtwarza, ulica po ulicy, kamienica po kamienicy, atmosferę starej Warszawy, miasta, w którym wzrastał. Bruki ulic Śródmieścia, gdzie stała kamienica jego babki przy Elektoralnej, przemierzał przez lata. Poznajemy rodziny, których groby można dziś napotkać na Starych Powązkach. Jego ojciec był powszechnie szanowanym lekarzem, jego pacjentami byli członkowie wielu rodzin z magnackim rodowodem, jak Zamojscy, Czetwertyński czy Potoccy. Ale w jego pamięci zapisała się atmosfera spotkań, życia towarzyskiego, salonowego. Na kartach książki przewijają się nazwiska rodzin polskich, ale i tych osiadłych z zagranicy jak Fuchsowie, Fragetowie, Spiessowie. Ta elita intelektualna stolicy nawzajem gościła się w swoich domach. Babiński podkreśla, że dzielnice starej Warszawy tworzyły społeczności wielu kultur i zawodów, począwszy od sfer najbogatszych po te niższe, rzemieślnicze, kupieckie, aż do zwykłych, robotniczych. Obok Polaków mieszkali w niej potomkowie Niemców, Francuzów i innych narodowości, aż po spory odsetek ludności żydowskiej. Nieprzypadkowo swe miejsce znalazły tu kościoły ewangelickie.
Oprócz tego życia i spotkań domowych toczyło się w Warszawie bujne życie towarzyskie w lokalach, restauracjach, kawiarniach. Wędrując ulicami Babiński wspomina, gdzie chodziło się zjeść, gdzie wypić dobrą kawę, a gdzie potańczyć, gdzie istniały teatrzyki i kabarety. Dziś nie zdajemy sobie sprawy, że na placu Teatralnym istniały popularne jadłodajnie, niektóre pod filarami Teatru Wielkiego, jak luksusowy lokal Władysława Millera. Charakter lokali tworzyły społeczności je odwiedzające, jak aktorzy plastycy, literaci. Wiele zawodów miało swoje ulubione miejsca spotkań. Najelegantsze to restauracje w markowych hotelach, jak Bristol czy Europejski. 

Tej Warszawy już nie ma. Brutalnie zakończył ten okres wybuch wojny, który zburzył te wszystkie społeczności. Były one charakterystyczne dla Warszawy, w tej skali nie istniały w żadnym innym polskim mieście. 

Tak drobiazgowo opisane życie w Warszawie Babińskiego, tak głęboko utrwalone w jego pamięci, to najlepszy dowód bezgranicznej miłości do swego rodzinnego miasta. Wojna zburzyła starą Warszawę, powstała nowa, zupełnie inna. To również cezura czasowa dla Leona Babińskiego. Zniszczenie kamienicy przy ulicy Hożej 47, którą wniosła w posagu jego żona, sprawiło, że po wojnie nie miał gdzie do Warszawy powrócić. Rozpoczął pracę naukową w Poznaniu, a następnie, aż do swojej śmierci, na nowopowstałym oddziale Uniwersytetu w Szczecinie. Profesor Babiński, wybitny znawca prawa międzynarodowego, w szczególności prawa morskiego i lotniczego, osoba niezwykle zasłużona dla środowiska naukowego Szczecina. Jednocześnie nigdy nie zapomniał o swojej ukochanej Warszawie. Opublikowane nakładem szczecińskiego IPN wspomnienia kończył już w Szczecinie w 1957 roku, czym wprawia w zdumienie znakomitą pamięcią faktów, nazw i dat. Książkę uzupełniono interesującą wkładką zdjęciową z ciekawymi widokami wielu miejsc Warszawy sprzed 100 lat.
Franciszek Trynka
WARSZAWA WIEKU MEGO

Autor: Leon Babiński
Wydawnictwo: Instytut Pamięci Narodowej
Rok wydania: 2020
Oprawa: twarda 
Liczba stron: 280
Format:  17 x 51 cm
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 378804