GRODZKI - MIŁOŚNIK NOWINEK

Korki, nerwy, spaliny, smog, brak miejsc do parkowania, a zaczęło się wszystko za sprawą jednego pana interesującego się nowinkami technicznymi… 

Stanisław Grodzki prowadził w Warszawie rodzinną firmę „Alfred Grodzki” sprzedającą wszystko, co niezbędne do uprawy roli - od nasion do maszyn i narzędzi rolniczych. Technika była jego pasją i gdy na świecie zaczęto eksperymentować z "pojazdami bez koni", pozwolił się ponieść koniom mechanicznym. Po wizycie w Niemczech i Francji zdecydował, że jego przedsiębiorstwo reprezentować będzie w Królestwie Polskim dwie firmy - francuską braci Peugeot i niemiecką - Karla Benza. 

Pierwsze egzemplarze samochodów Benz znalazły się w Warszawie około 20 sierpnia 1896 roku. Próbne jazdy odbyły się na podwórzu przedsiębiorstwa, przy ulicy Senatorskiej 33, a pierwszy przejazd ulicami Warszawy miał miejsce 25 sierpnia 1896 roku na trasach: ulica Senatorska – Bielańska – plac Bankowy i Senatorska – plac Trzech Krzyży.  

Stanisław Grodzki zwrócił się następnie do oberpolicmajstra o dopuszczenie „samojezdów”, jak wówczas nazywano samochody do ruchu. Zgodę uzyskał 29 sierpnia 1896 roku, po tym, jak oberpolicmajster osobiście sprawdził zwrotność i stan hamulców nowych pojazdów. 

Na zakup pierwszych automobili mogli pozwolić sobie tylko zamożni - najtańszy pojazd kosztował 1350 rubli, a najdroższy 3400 rubli srebrem. W tamtym czasie dobrze wykwalifikowany robotnik zarabiał miesięcznie 25 rubli. We wrześniu 1896 roku przedsiębiorstwo „Alfred Grodzki” znalazło pierwszego kupca na samochód. Był nim Karol Temler, znany przemysłowiec, współwłaściciel garbarni K.Temler i A.Szwede. 

Tu mała dygresja, pierwsze prawo jazdy wydano w roku 1902 i otrzymał je kierowca pracujący w Ratuszu, Wincenty Skrobecki. W roku 1930, kierowca, zaopatrzony w prawo jazdy numer jeden, spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym! 

W kwietniu roku 1900 uchwalono pierwsze regulacje, dotyczące pojazdów spalinowych. Automobilom nie wolno było przekraczać prędkości 12 wiorst na godzinę, czyli mogły poruszać się niecałe 13 kilometrów na godzinę. 

Zainspirowany relacjami z pierwszych automobilowych rajdów, Grodzki zdecydował się na podróż automobilem z Warszawy do Paryża. W tym celu, w firmie Peugeot, zakupił pojazd o mocy 3,25 KM i skompletował do niego załogę. Poza nim samym w jej skład weszli Zygmunt Józef Naimski, redaktor propagującej automobilizm gazety pod tytułem… „Cyklista” oraz pochodzący z Alzacji Zygmunt Kraentler - mechanik, specjalizujący się w obsłudze samochodów Peugeot. 

Kraentler pełnił również funkcję kierowcy. 10 lipca 1897 załoga wyruszyła z Warszawy w jedenastoetapową podróż do Paryża. 16 lipca rajdowcy dotarli do stolicy Francji. 

Pierwszy, warszawski kierowca do dzisiaj nie doczekał się swojej ulicy w stolicy, mimo że jego zapał do techniki znacząco wpłynął na obraz miasta.

Arek Żołnierczyk

4 czerwca 2020 roku
Stanisław Grodzki w jednym z pierwszych samochodów, jeżdżących po ulicach Warszawy.
(ze zbioru własnego autora)
Ulica Senatorska. Przedsiębiorstwo "Alfred Grodzki". Pocztówka z początku wieku. Pierwszy samochód już wyjechał na warszawski bruk.
(ze zbioru własnego autora)
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 360003