BERNARD ŁADYSZ NIE ŻYJE

Dzisiaj, w wieku 98 lat zmarł legendarny śpiewak operowy – Bernard Ładysz. O śmierci artysty poinformował prezes Radia Dla Ciebie Tadeusz Deszkiewicz.

Jego charakterystyczny, o szlachetnej barwie ciepły głos — śpiewał basem, rozpoznawany był przez melomanów opery na całym świecie, zwłaszcza po nagraniach u boku Marii Callas dla Columbia Records. 

"Z ogromnym smutkiem informuję, że dziś rano, dzień po swoich 98. urodzinach, zmarł Bernard Ładysz. Jeden z najwybitniejszych polskich śpiewaków XX wieku. Artysta o niezwykłej, głębokiej i nieporównywalnej z nikim barwie głosu. (...) Panie Bernardzie będziemy Pana zawsze kochać i pamiętać. Żegnaj" - napisał Deszkiewicz na Facebooku. 

Bernard Ładysz przygodę z muzyką rozpoczyna w rodzinnym mieście w Wilnie, jeszcze w czasie wojny. Po jej zakończeniu edukację kontynuuje w Warszawie w Wyższej Szkole Muzycznej (obecnie Uniwersytet Muzyczny im. Fryderyka Chopina) na wydziale wokalnym. Będąc solistą Centralnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego, podróżuje po całym świecie. W 1950 roku dostaje angaż do Opery Warszawskiej, w której debiutuje rolą Griemina w "Eugeniuszu Onieginie" Piotra Czajkowskiego. 

Przełomowym dla jego kariery okazuje się rok 1956, w którym wygrywa międzynarodowy konkurs śpiewaczy w Vercelli we Włoszech. Jego brawurowy występ rzuca jury na kolana, a pierwsza nagroda otwiera mu drzwi do międzynarodowej kariery i sławy. Pracuje z największymi: z Victorią de los Angeles, Antoniettą Stellą, Anitą Cerquetti, Tullio Serafin i oczywiście z najsłynniejszą diwą operową — Marią Callas. To z nią w 1959 roku w Londynie nagrywa partie Raimonda z "Łucji z Lammermooru" Gaetano Donizettiego dla najstarszej i najlepszej wytwórni płytowej Columbia Records. Dla Columbia Records będzie jeszcze nagrywał m.in. arie operowe Giuseppe Verdiego. 

Po powrocie do kraju występuje w Operze Warszawskiej i w Teatrze Wielkim. Bierze udział w nagraniach opery "Król Roger" Szymanowskiego, występuje na licznych festiwalach. Gra w filmach. Zagrał m.in. kupca w "Ziemi Obiecanej" Andrzeja Wajdy, Króla Walorozo w "Pierścieniu i Róży" w reżyserii Jerzego Gruzy, młynarza Prokopa w "Znachorze" w reżyserii Jerzego Hoffmana. 

Uhonorowany wieloma nagrodami i odznaczeniami m.in. Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Medalem „Zasłużony w Kulturze Gloria Artis”, Nagrodą m.st. Warszawy oraz Złotym Fryderykiem za całokształt twórczości. W 2008 roku otrzymuje tytuł doktora honoris causa Akademii Muzycznej w Warszawie.
- Dzisiaj, w czasach globalizacji i przemysłowej produkcji płytkiej muzyki (...) możemy jeszcze bardziej docenić wielkość sztuki Bernarda Ładysza. Tęsknimy do jego wyjątkowych, unikalnych i wspaniałych kreacji. Stają się one niedościgłym wzorcem dla młodych adeptów sztuki wokalnej i operowej. Są ważnym elementem w edukacji artystycznej i wychowaniu młodzieży. I dlatego Akademia, doceniając szczególne zasługi dla kultury muzycznej, składa hołd Maestro Bernardowi Ładyszowi i powołuje go do grona swoich doktorów honorowych — powiedział w przemówieniu rektor uczelni Uniwersytetu Fryderyka Chopina w Warszawie prof. Stanisław Moryto.

Magdalena Kuc 

 25 lipca 2020 roku

Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 258988