MAZOLEWSKI TRIO
W CZTEROOSOBOWYM SKŁADZIE

Magdalena Kuc

MAZOLEWSKI TRIO W CZTEROOSOBOWYM SKŁADZIE

Tegoroczny cykl letnich spotkań z kulturą organizowanych przez Narodowe Centrum Kultury na dziedzińcu Ministerstwa Kultury na Krakowskim Przedmieściu odbywa się pod znakiem mistrzów. W miniony piątek w ramach Mistrzowie yassu wystąpił Wojtek Mazolewski Trio.

Ne scenie mistrz, basista i kompozytor Wojtek Mazolewski wraz ze swoim zespołem w składzie: Joanna Duda — instrumenty klawiszowe, Harry Tomasz Waldowski – perkusja, Krzysztof Kawałko – gitara. „Na tapecie” kompozycje jednej z największych legend muzyki jazzowej — Krzysztofa Komedy, ale nie tylko. Podczas piątkowego wieczoru zespół przedstawił własne utwory, które powstawały od stycznia do kwietnia tego roku. 

Na dziedzińcu rozbrzmiała muzyka z czasów zarazy, nasycona słońcem i naturą, która, jak sam Mazolewski powiedział, była najlepszym przewodnikiem w tym trudnym dla wszystkich czasie. Czy słychać w niej było muzykę Krzysztofa Komedy? Jak najbardziej. Komeda ostatnie lata swojego życia spędził w Los Angeles, nad oceanem, który go przyciągał i fascynował. Klify Los Angeles były miejscem jego częstych spacerów. W feralną październikową noc 1968 roku, na spacerze z Markiem Hłasko spada z klifu. I tę przestrzeń oceanu, wodę i niebo można było w piątkowy wieczór w muzyce Mazolewski Trio usłyszeć. Zespół zagrał sześć własnych utworów, po to, by na koniec przejść do interpretacji kompozycji Krzysztofa Komedy, które w swojej naturze są stylistycznie bardzo pojemne i można je grać w najróżniejszy sposób. Te same utwory można przestawić w stylu klasycznego jazzu, ale można również zaprezentować je w innym stylu, nie tracąc nic z ducha Komedy. Mazolewski świetnie to wykorzystał. Cudowne aranżacje, wspaniała atmosfera podbiły serca publiczności. 

Widzowie usłyszeli niepokojącą, pełną mroku kołysankę z filmu Romana Polańskiego „Dziecko Rosemary”, którą Komeda napisał w 1968 roku, a która przyniosła mu nominacje do Złotych Globów, wraz z nią zaś pieniądze i sławę. Kolejna kompozycja „Cul-de-Sac” (fr. ślepy zaułek) z filmu Romana Polańskiego „Matnia” z 1966 roku wzbudziła entuzjazm widzów, dokładnie w takim samym stopniu, jak świetnie zagrany i zinterpretowany kawałek „Nóż w wodzie” z filmu Romana Polańskiego o tym samym tytule. Koncert zakończyła, powstała w czasie pandemii, kompozycja „Słońce”. 

Wojtek Mazolewski przedstawiciel yassu, basista, kompozytor, lider zespołu Pink Freud, Wojtek Mazolewski Quintet oraz Wojtek Mazolewski Trio. Wprowadził jazz na muzyczne listy przebojów. Początkowo grał punk w zespole Iwan Groźny, którego liderem był jego brat – Jerzy Mazolla. Z czasem zainteresował się jazzem, łącząc go z innymi gatunkami muzycznymi, m.in. z muzyką punkową, przyczyniając się do powstania yassu. Jest laureatem wielu prestiżowych nagród, m.in. trzykrotnie wygrywał w plebiscycie magazynu JAZZ FORUM na najlepszy elektryczny zespół muzyczny. Współpracował, m.in. z Tomaszem Stańko, Tymonem Tymańskim, Lechem Janerką. Jego płyta „Polka” z 2014, którą nagrał wraz ze swoim kwintetem, ma status platynowej płyty. Kompozycje na niej występujące przedstawił w 21 krajach, za każdym razem wzbudzając entuzjazm publiczności. W Radiowej Trójce prowadzi audycję: Jazz jest fajny. 

Magdalena Kuc 

27 lipca 2020 roku
Fot. Tomasz Chodorski
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 352498