POWĄZKOWSKIE IMPRESJE

BO DO TANGA (CZASEM) TRZEBA TROJGA

„Takie tango” jakie na scenie „Nowości” zatańczyli Józef Redo z Messalką, nie zaistniałoby, gdyby nie „ten trzeci”, nazywany potocznie „carem operetki”. 

To nie pomyłka. Zapewniam wszystkich, że znam oryginał tekstu Budki Suflera i wiem, jak „ten świat złożony jest”. Historia, którą chcę dziś przypomnieć, dotyczy tanga. Taniec ten, rodem z Argentyny, w wielu kręgach uważany był wówczas za nieprzyzwoity. W tym samym czasie, gdy tango zatańczono w Warszawie, angielski The Times napisał, że jest to taniec wybitnie nieprzyzwoity. Ówczesny papież Pius X wyraził swą dezaprobatę, a cesarz Niemiec zakazał wykonywania tanga na swoim dworze. 

Na scenie warszawskiego teatru „Nowości” w premierowym przedstawieniu operetki „Targ na dziewczęta”, węgierskiego kompozytora Victora Jacobiego, zatańczyli Lucyna Messal z Józefem Redo. Wykonanie to do dziś uznawane jest za pierwszy publiczny pokaz tanga w Polsce. Warszawska operetka na początku XX wieku, za sprawą Ludwika Śliwińskiego, dyrektora i reżysera, zaliczała się do wiodących teatrów muzycznych w Europie. Jego samego określano mianem „cara operetki”. Nic dziwnego, że po bilety na to przedstawienie ustawiały się ogromne kolejki.

Jednak licznik czasu bije nieustannie i nieubłaganie. Wszystko to działo się w październiku 1913 roku. Jeszcze kilka miesięcy i wybuchnie wojna. Nastąpi „koniec pewnej epoki”, który przeszedł do historii określany francuskim fin de siècle. Po tej wojnie nic już nie będzie takie samo… 

Na razie jednak, nikt nie ma takich czarnych myśli. Zatem i my wróćmy do naszej tytułowej trójki. Poznajmy ją bliżej. 

Trudno uwierzyć, że Lucyna Messal, przez wiele lat niekwestionowana primadonna warszawskiej operetki, pochodziła z rodziny, której ojciec prowadził warsztat stolarski. Na życie zarabiał…heblem. Lucyna po lekcjach śpiewu zadebiutowała na scenie w 1904 roku. Jej występ okazał się zupełną klapą. Nie zrażona tym, wycofała się ze sceny na całe 5 lat, celem doskonalenia aktorstwa i umiejętności wokalnych. Jej powtórny debiut odbył się 23 marca 1909 roku. Po premierze „Barona Cygańskiego” zdetronizowała ona dotychczasową królową sceny – Wiktorię Kawecką, na długie lata zajmując jej miejsce. Miała w swoim repertuarze ponad 50 głównych ról. Do historii przeszła, wspomniana już, rola w operetce Jakobiego i jej tango w duecie z Józefem Redo. Była pieśniarką i tancerką. Wystąpiła zaledwie w jednym filmie w drugorzędnej roli. Miała wspaniałe warunki sceniczne, urodę, talent i głos. 

Była uwielbiana przez publiczność, występowała także na scenach Petersburga, Wiednia i Budapesztu. W 1929 roku przy Marszałkowskiej 114 otworzyła własną „Operetkę Lucyna Messal”. W kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu 16/18, gdzie mieszkała, zwanej potocznie „Pod Messalką”, prowadziła w czasie okupacji swoją restaurację. Pracowała również w „Cafe Bodo”. Zachowałem swoje zdjęcie z roku 2015, kiedy w tej kamienicy ponownie funkcjonowała restauracja „Pod Messalką”. Obecnie, niestety, działa tam pizzeria i piekarnia (nazw celowo nie wymieniam), a obecny właściciel wstydząc się historii usunął dawny historyczny szyld, przypominający dzieje tego miejsca. 

Lucyna Messal była artystką trzech epok, przed I wojną światową, cały okres międzywojenny. Występowała także po II wojnie światowej, lecz jako aktorka charakterystyczna Teatru Nowego. 

Jej partner z tanga – Józef Redo był znanym aktorem operetkowym i śpiewakiem (baryton). Po studiach w Konserwatorium Warszawskim trafił do chóru Warszawskich Teatrów Rządowych, gdzie śpiewał przez kilka lat. Tam został wypatrzony przez Ludwika Śliwińskiego, który zatrudnił go w Teatrze Nowości. Największy rozgłos zyskał po premierze wspomnianej operetki „Targ na dziewczęta”, gdzie wystąpił wraz z Lucyną Messal. Józef Redo, oprócz pracy scenicznej zajmował się reżyserią. W Wilnie założył swój własny teatr operetkowy. Nagrywał płyty, a w latach 30-tych wystąpił w kilku filmach. 

Trzecia osoba, dzięki której w Warszawie pokazano tango, to Ludwik Śliwiński. Był aktorem, ale w tym zawodzie nie odnosił sukcesów. Natomiast największe zasługi odniósł jako dyrektor, menadżer i reżyser operetkowy. Tłumaczył także libretta. Znane są jego polskie teksty do słynnych arii. Nominację na stanowisko dyrektora Warszawskich Teatrów Rządowych otrzymał w 1890 roku. Pełnił tę funkcję ponad 30 lat! W swojej karierze, jako reżyser wystawił 78 operetek. To niezwykle zasłużona postać dla polskiej kultury muzycznej przełomu wieków. Śliwiński był niezwykle śmiałym i otwartym na nowinki dyrektorem. Obserwował jak działały najlepsze sceny operetkowe w Europie. Wprowadził, dziś rzecz oczywistą – udział chóru i baletu, które uznał za stały element widowiska funkcjonujący na scenie wraz z aktorami. Spektakle wystawiane w warszawskiej operetce mogło oglądać wówczas ok. 700 osób. Tyle mieściła widownia na ul. Królewskiej. Uznał to za zbyt mało. Zrealizował budowę nowego teatru na ul. Hipotecznej, który nosił nazwę „Nowości”. Tu widownia liczyła aż 1300 miejsc. Przy takiej ilości widzów zdecydowanie poprawiła się sytuacja finansowa teatru. Ten okres w historii operetki warszawskiej to okres rozkwitu. Śliwiński nawet na emeryturze odwiedzał swój dawny teatr. Zmarł na zawał serca w drodze z teatru do swego domu. 

Dziś cała trójka spoczywa blisko siebie na Powązkach. Redo i Śliwiński w sąsiednich kwaterach, grób Lucyny Messal tylko dwie kwatery od swego dawnego dyrektora. Obok spoczywa także zdetronizowana przez Messalkę, Wiktoria Kawecka.  

I pomyśleć, że dziś w stolicy nie ma teatru, który byłby siedzibą operetki. Działa Mazowiecki Teatr Muzyczny im. Jana Kiepury, który wystawia koncerty muzyki operetkowej oraz operetki w okrojonym składzie, z uwagi na nieprzystosowane do takich przedstawień sale, gościnnie udostępniane na terenie Mazowsza. W Warszawie jest to dawne kino „Palladium”, w którym dla orkiestry zdemontowano kilka rzędów widowni. Na malutkiej scenie trudno wystawiać przedstawienia z chórem i baletem. Smutna historia w porównaniu z czasami dyrektora Śliwińskiego, działającego przecież w czasach zaborów.

Franciszek Trynka 

7 czerwca 2020 roku
Ludwik Śliwiński (domena publiczna)
Fot. Franciszek Trynak
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 356697