FESTIWAL NOWE EPIFANIE

Artyści i twórcy festiwalu podejmują dialog z tradycyjną sztuką religijną, przetwarzają motywy biblijne, ukazując tym samym trudne i ważne problemy współczesności. 

Festiwal Nowe Epifanie, którego organizatorem jest Centrum Myśli Jana Pawła II, ma charakter interdyscyplinarny i odbywa się w Warszawie od 2008 roku, zawsze w okolicy wielkiego postu (epifania – objawienie Pańskie). Zazwyczaj na festiwalu prezentowane są przedstawienia teatralne, koncerty, filmy, organizowane są wystawy i dyskusje. Twórcy wydarzeń zastanawiają się nad rolą Boga w dzisiejszym świecie, a tym samym nad najważniejszymi dziś wartościami, zwłaszcza dla młodych ludzi. Co roku wydarzeniom festiwalowym przyświeca jedno hasło związane z wybranym motywem religijnym, który ma zainspirować twórców. Program 11. edycji skoncentrowany był wokół postaci Marii Magdaleny mającej głosić nowinę o zmartwychwstaniu, a hasło festiwalu brzmi „Nie dotykaj mnie” (to słowa Chrystusa skierowane do Marii Magdaleny).

W tym roku ze względu na pandemię festiwal z marca został przeniesiony na lipiec i odbył się w bardzo okrojonej wersji – część wydarzeń zostało odwołanych. 4 i 5 lipca w Teatrze Studio zostały zaprezentowane dwa spektakle. W sobotę można było zobaczyć „Zwiastowania” w reżyserii Karoliny Szczypek. Spektakl przygotowany przez grupę młodych aktorów jest o relacjach między rodzicami a dziećmi. Temat bardzo szeroki, dlatego też zapewne twórcy podjęli w nim szereg różnych problemów i skupili się wokół ważnych pytań. O sens egzystencji człowieka chcącego, aby życie było filmem (w którym gra), a nie jest. Pytań o początek wszystkiego, co wiąże się z podejmowaniem decyzji. O Boga – czy jest, a jeśli tak, to jaki i gdzie. O to, jak żyć bez obecności rodzica (tej prawdziwej obecności) i wreszcie o sens istnienia zła, którym często jest cierpienie dziecka. Twórcy przedstawienia poradzili sobie znakomicie, aranżując różne sytuacje, prowokując pytaniami, wchodząc w interakcje między sobą i widzami. Podjęli dialog z harmonijnym biblijnym obrazem świata, w którym Bóg pozwolił na zerwanie jabłka. Dobro bez zła nie istnieje, ale czy cena tego zła nie jest często za wysoka? Sztuka Karoliny Szczypek jest na pewno warta obejrzenia i godna refleksji. 

Równie mądry i inspirujący, choć zupełnie inny, był niedzielny spektakl Jana Hussakowskiego „Wzór na pole trójkąta”. To utopijna historia trójkąta miłosnego – dwóch kobiet i mężczyzny, którzy się kochają i chcą stworzyć wspólnie związek wbrew społecznemu kodeksowi moralnemu, społecznym standardom i normom. Drwią z tego, że na związki między ludźmi społeczeństwo patrzy tylko z perspektywy cielesności, „grzesznego” seksu, zapomina o uczuciach i zwykłych potrzebach. Chcą być rodziną, wspierać się, ale jest to zbyt trudne, bo „rzeczywistość przygotowana jest dla dwóch”. Twórcy przedstawienia też zadają trudne pytania o życie zbiorowości, o obowiązujące normy i przyjęte obyczaje narzucające pewne wzorce oraz pytania o szczęście człowieka w tak funkcjonującym świecie. Bohaterowie sztuki zastanawiają się, jak wytłumaczyć innym, że to, co jest między nimi, jest normalne. Polecam spektakl, jest o czym myśleć. 

Choć nastały takie czasy, kiedy warunki nie są zbyt sprzyjające, aby organizować imprezy i spotkania, to dla złaknionych kultury i spragnionych teatru nie miało to żadnego znaczenia. Na tyle, na ile pandemia pozwoliła, sala była pełna, a widzowie zachwyceni.  

Marta Chodorska

8 lipca 2020 roku
Fot. Marta Arkiersztejn
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 260805